Żurek na melinie

Spojrzała na Jurka i uśmiechnęła się. Była w tym jakaś czułość.

Cisza.

Jurek wytarł nóż w spodnie, usiadł przy stole i nalał sobie kolejną musztardówkę – No! Zasłużyła wywłoka. Pizda sucha jebana! Niewdzięcznica. Wziąłem ją pod swój dach jak się plątała po dworcach, a teraz kurwa się kurwić będzie. Niedoczekanie kurwo jedna! – krzyknął – Wstawaj nieudaczniku, wstawaj, bo jeszcze ci dopierdolę. Kazik szurnij ją. Udaje, że niby taka biedna zarzygana…

Kazik zarechotał – Jerzy, ale ty pamiętasz, ona najładniejszą kobitą była. Sukieneczki w kwiatki nosiła. O dzieciaka dbała. Sekretarką w fabryce była. Wysoko się nosiła. Wybrała ciebie, chociaż taki niedobry dla niej jesteś. Wybrała ciebie… A teraz ją wszy gryzą.  Ale żurek dobry ugotowała. Irka nalej no Jureczkowi na zgodę. No nalej… – Kazik zaczął płakać… – no nalej Irenka, proszę cię….

A Władek nawet się nie ruszył.

Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments