Zniknięcie. Kiedy pomagasz wszystkim kosztem siebie. Dla wszystkich masz czas i chętne do pomocy ręce. Nie umiesz odmawiać. Nagle czujesz, że już Cię nie ma. Nie istniejesz.

Przychodziła do mnie bardzo często. Łagodna, delikatna, krucha. Włosy związane w kitkę, drobne, kolorowe kolczyki i nieodłączny szal otulający szyję. Zawsze było jej zimno. Chowała dłonie do rękawów albo grzała je od kubka z herbatą. Za każdym razem kiedy przychodziła, pytała, jak się czuję. Kiedyś odgarniałam włosy i musnęłam skroń. Od razu zaproponowała po pierwsze: lek przeciwbólowy, bo pewnie głowa mnie boli, po drugie: namiar na fantastycznego specjalistę od migren. W myślach nazywałam ją „Niosąca Pomoc”.

Opowiadała, ile robi, jak często pomaga ludziom i faktycznie robiła to. Cały czas jednak czuła się niedoceniona. Jej starania były nieodwzajemnione. Kiedy była przy kimś długo, czuła się wykorzystywana. Uczucie to było na tyle silne, że pewnego dnia wreszcie wybuchało i zrywała z tym kimś zupełnie kontakt. Paliła mosty. Na którymś spotkaniu opowiedziała mi o małżeństwie z którym się bardzo przyjaźniła. Strasznie zależało jej, żeby ją lubili, akceptowali i spostrzegali jak kogoś wyjątkowego. Załatwiła kursy

13
anonimowe komentarze

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ja
Gość
Ja

Tak właśnie jest ze mną… Jestem na każde zawołanie….
Potem rzucona jak niepotrzebna szmata w kąt….

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Czytałam o sobie. Wiele musiało się wydarzyć, że zrozumiałam i uczę się postępować inaczej.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

To chyba o mnie…

Taka Ja
Gość
Taka Ja

Jestem narracją ……. autor napisał za mnie i o mnie😰

Anonimowo
Gość
Anonimowo

To o mnie

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Coś w tym jest.. Jedni wykorzystują a inni są wykorzystywani..

Anonimowo
Gość
Anonimowo

To coś o mnie samej 😔

ja
Gość
ja

To właśnie ja.

Marek
Gość
Marek

Nie ma końca..Czym więcej człowiek pomaga tym jest to bardziej oczywiste dla tych co Cię ,,wyciągają,,.Lepiej odpuścić.