SMS-y

Life Haven

Pisał do niej sms-y. Niecodziennie. Co jakiś czas. Miał ogromną amplitudę uczuć od złości, przez tęsknotę, aż po nienawiść. Głupia sucz nie odpisywała. Zostawiła go suka pół roku temu. On ją tak kochał, a ona najpierw mu naobiecywała, jak to będzie pięknie, a potem się zawinęła. Hipokrytka jebana.

Czytaj dalej SMS-y

Koszmar

trzeźwiejący alkoholik

Obudziła się z myślą, która ją przeraziła – On był lepszy jak pił. Powiedziała to zdanie na głos. Nie no! Nigdy nie przypuszczała, że to powie. Przez lata marzyła o tym, żeby on wytrzeźwiał. Modliła się, wysyłała na terapię, załatwiała nawet znachorów….

Czytaj dalej Koszmar

Wielowarstwowy tort nasączony wódą

współuzależnienie

Wracał z pracy stałą trasą. Kopał kamień i z sentymentem wspominał jak to jeszcze piętnaście lat temu kopał gałę z chłopakami na boisku. A po meczach piwko i dziewczyny. Dziewczyny zawsze kleiły się do piłkarzy. A on był najlepszy i miał powodzenie. Co poużywał to jego. A potem, Paulinka, najlepsza laska zaszła w ciążę no i trzeba było ślub brać. Po bożemu.

Czytaj dalej Wielowarstwowy tort nasączony wódą

Nie pił już cztery miesiące, dzisiaj wypił duszkiem litr wódki. Już nie masz siły. Znikasz. Rzecz o życiu z alkoholikiem.

życie z alkoholikiem

Ubrana na czarno. Ma wielkie zielone oczy. Kiedy mówi cała drży i cały czas wygina sobie palce. Jest bardzo szczupła. Płacze. Bardzo chciałabym ją przytulić.

Czytaj dalej Nie pił już cztery miesiące, dzisiaj wypił duszkiem litr wódki. Już nie masz siły. Znikasz. Rzecz o życiu z alkoholikiem.

Coś optymistycznego

Coś optymistycznego

Stała w oknie i skubała paznokciami spierzchnięte usta. Oddech rwał się po długotrwałym płaczu. Płakała z rozgoryczenia, z żalu, z poczucia krzywdy i z tęsknoty. Biła się z myślami czy dać mu szansę. Zadzwonił wczoraj po dwutygodniowym ciągu. Nie odebrała. Zaczął pisać smsy – prosił, błagał, przepraszał. Znów zadzwonił. Nie odebrała.

Czytaj dalej Coś optymistycznego

Chatka i zagadka – co się dzieje za drzwiami

co robi alkohol z waszym życiem

Jonasz wrócił wcale nie tak późno…Pewnie 22.00 była… Zrobili z Krzychem połóweczke… Noo może dwie? Chyba jednak trzy, bo tak jakoś go kołysało, że ledwo po schodach wlazł. „Ohoho przechyły i przechyły. Ohoho za falą fala mknie, ohohoho trzymajcie się dziewczyny…” śpiewał sobie, jak tak wchodził po tych schodach. Trzecie piętro jak w mordę dał. Czytaj dalej Chatka i zagadka – co się dzieje za drzwiami

Dwoje na dnie butelki

na dnie butelki

Miała siedemnaście lat, kiedy go poznała. Od tamtej pory byli nierozłączni. On wysoki brunet, ona drobna blondynka i… coś mocniejszego. Najbardziej lubili czystą wódkę z colą, ale winem też nie gardzili. Wszystko im się układało, piękny ślub, zdrowe dzieci, studia, praca, pieniądze, dom z ogrodem i wieczory z alkoholem z najwyższej półki.

Czytaj dalej Dwoje na dnie butelki