Melina

melina

Gdzieś był. Gdzieś był. Najpierw poczuł potworny smród. Moczu, petów, przetrawionej wódy i taniego wina, rzygowin i brudu. Zapach meliny. Potem uchylił wolno oczy – miał przed sobą turystyczny stolik na którym był bajzel i syf: słoik z brudnym szlamem i petami, obklejone brudem puste i pełne flaszki jabola, czystej i taniego piwa, otwarta obeschnięta konserwa, ogórki kiszone, na desce pokrojona cebula i słonina, słoik z niedojedzonym bigosem…

Czytaj dalej Melina

I Ty możesz być trzeźwy

Wczoraj wieczorem na spacerze z psem zobaczyłem siebie z przed kilku miesięcy. Jakiś człowiek, z napuchniętą twarzą wpychał do śmietnika pustą butelkę, rozglądał się czy nikt nie widzi, chował głowę w ramiona… A ja w jednej chwili poczułem to co czuje on wstyd, chęć zaczarowania rzeczywistości, że przecież przechylona ćwiartka przy śmietniku w ukryciu się nie liczy, zirytowanie na żonę, że pewnie coś poczuje, a ja będę

Czytaj dalej I Ty możesz być trzeźwy

Nie pił już cztery miesiące, dzisiaj wypił duszkiem litr wódki. Już nie masz siły. Znikasz. Rzecz o życiu z alkoholikiem.

życie z alkoholikiem

Ubrana na czarno. Ma wielkie zielone oczy. Kiedy mówi cała drży i cały czas wygina sobie palce. Jest bardzo szczupła. Płacze. Bardzo chciałabym ją przytulić.

Czytaj dalej Nie pił już cztery miesiące, dzisiaj wypił duszkiem litr wódki. Już nie masz siły. Znikasz. Rzecz o życiu z alkoholikiem.

Coś optymistycznego

Coś optymistycznego

Stała w oknie i skubała paznokciami spierzchnięte usta. Oddech rwał się po długotrwałym płaczu. Płakała z rozgoryczenia, z żalu, z poczucia krzywdy i z tęsknoty. Biła się z myślami czy dać mu szansę. Zadzwonił wczoraj po dwutygodniowym ciągu. Nie odebrała. Zaczął pisać smsy – prosił, błagał, przepraszał. Znów zadzwonił. Nie odebrała.

Czytaj dalej Coś optymistycznego

Pęknięte lustro

Pęknięte lustro

Siedziała na łóżku…Naga… Paliła papierosa….  Miała skołtunione włosy, rozmazany makijaż… Czarny tusz spływał po policzkach mieszając się z łzami…. Połamane paznokcie, z resztkami czerwonego lakieru nawet w niej wzbudzały odrazę… Skotłowana pościel nie pamiętała pralki, śmierdziała alkoholem, moczem, potem, spermą, brudnym, lepkim seksem, meliną….

Czytaj dalej Pęknięte lustro