SMS-y


Alkoholizm to choroba zaprzeczeń. Te wszystkie manipulacje, kłamstwa, kombinowanie, przekonanie, że świat jest zły i się sprzysiągł przeciwko, a przecież ja taki święty i nie mam sobie nic do zarzucenia – wpisują się w obraz choroby.
– Piłeś.
– Nie piłem.
– Piłeś.
– Nie piłem, jadłem maliny.
– Piłeś. Czuję alkohol.
– No to chyba kurwa mam cukrzycę!
Najgorsze jest to, że w tym korowodzie zaprzeczeń, alkoholik sam w nie wierzy. Tak jak by rzeczywistość była fałszem, a to co on mówi rzeczywistością. Niebezpodstawnie ten mechanizm nazywa się systemem iluzji i zaprzeczeń.
Osoby bliskie, które towarzyszą alkoholikowi często czują bezradność. Na siłę chcą udowodnić, że to o czym on mówi jest nieprawdą, jest manipulacją…. Ale to karkołomny cel i nieosiągalny. Oczywiście są momenty, kiedy alkoholik nabiera pokory, przyrzeka, że nigdy więcej, przeprasza, błaga o kolejną szansę… Niestety to kolejna manipulacja. Obieca Ci wszystko, żeby uniknąć kłopotów.
Jest szansa na trwałą zmianę tylko wtedy, kiedy alkoholik jest świadomy pijanego myślenia, potrafi się obserwować, definiować zagrożenia i czynnie uczestniczy w terapii.
Alkoholizm nie leczony jest chorobą śmiertelną, a współuzależnienie nią bywa. Osoba współuzależniona też buduje swój system iluzji. Daje wiarę w te obietnice, zaprzecza i bagatelizuje epizody picia. Buduje w sobie przekonanie, że ma wpływ na alkoholika, przejmując odpowiedzialność za jego picie lub trzeźwienie. Wpada w poczucie winy. Stwarza mu komfort picia gotując rosołki na kaca, zmieniając zasikaną pościel i ścierając rzygi ze ścian, dzwoniąc do pracy i tłumacząc, że on nie przyjdzie, bo wypadł mu dysk i świecąc oczami przed rodziną, że leży zamknięty w pokoju, bo straszna angina go dopadła.
Koszty są tragiczne, nadciśnienie, zaburzenia lękowe, depresja, poczucie beznadziei, niska samoocena.

1
anonimowe komentarze

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowo
Gość
Anonimowo

Dokładnie alkoholik nigdy nie widzi w sobie winy zawsze winna jest ta druga strona 😪