Chciała ratować męża, zniszczyła siebie. Równia pochyła i trampolina.

alkoholiczka

Ach – Luśka zadzwoniła i zaprosiła mnie na imieniny. Pójdę! A co? Trzy miesiące siedziałam w domu. Trzy miesiące bez kropli alkoholu. Udało się. Synuś mnie poprosił, Jasiu mój kochany. No to obiecałam, że z wódeczką koniec. Ale się dzieciak cieszy, że się udało. Czytaj dalej Chciała ratować męża, zniszczyła siebie. Równia pochyła i trampolina.

Depresja to choroba lęku i niemocy. Ale nie musisz się brać w garść, nic nie musisz, wystarczy, że zaczniesz terapię.

depresja

Kiedyś wstała rano, zrobiła sobie herbatę, dzieci jeszcze spały, a ona stanęła w oknie i przez głowę przemknęła jej myśl, że nic ją nie cieszy. To był krótki błysk, nie mogła się na tym zatrzymać. Powinna, ale już nie było czasu trzeba było budzić dzieci, robić śniadanie, porozwozić do szkół i do pracy. A po pracy… Eh – szkoda gadać. Ciągły bieg, stres, brak pieniędzy… Miała bardzo dużo na barkach. Czytaj dalej Depresja to choroba lęku i niemocy. Ale nie musisz się brać w garść, nic nie musisz, wystarczy, że zaczniesz terapię.

Jest taki dobry waniliowy serek w tubce. Nazywa się Głód! Ale to nie o nim dzisiaj piszemy. Piszemy o tym co zrobić, gdy chce Ci się chlać.

głód alkoholowy

Żona wczoraj powiedziała  – „Już Cię nosi Kochanie”. Co ona wie? Dobrze mi idzie nie piję już parę dobrych miesięcy. Wkurwia mnie takie gadanie. Wszystko mnie wkurwia. „No jak melepeto jedziesz!!!!”. Trąbię głośno, bo zajeżdża mi chuj drogę. Czytaj dalej Jest taki dobry waniliowy serek w tubce. Nazywa się Głód! Ale to nie o nim dzisiaj piszemy. Piszemy o tym co zrobić, gdy chce Ci się chlać.