Litraż współuzależnionej

Wydawała też strasznie dużo pieniędzy na odwiedziny w ośrodku na drugim końcu Polski, na paczki, bo źle tam karmili, no i akurat tak wypadło, że spędzał tam święta.

Potem kolejny kredyt, żeby dzieci wysłać na obozy i kolonie, a oni, żeby mogli sobie pojechać sami chociaż na 10 dni, nacieszyć się sobą, pożyć, popływać, pojeździć na nartach….

Zawsze wydawało jej się, że jakoś zarobi, że on przestanie pić i jakoś razem dadzą radę.

On nie przestał. Ona już ma tyle kredytów, że kolejnych nie chcą dawać, nawet na dosztukowanie, żeby spłacić to co jest. Swój ZUS ma nie zapłacony od trzech miesięcy. Ale rat pilnuje. Boi się komornika. O Rany Boskie jaka była głupia… Kiedy zaczęła chodzić na terapię dla współuzależnionych na jednym ze spotkań powiedzieli jej, że alkoholicy na swojej terapii powinni zrobić litraż (obliczyć, ile wypili i ile to kosztowało), współuzależnieni powinni zrobić swoje obliczenia i odpowiedzieć, dlaczego są w takim miejscu jakim są i ile pieniędzy wyrzucili w błoto po to tylko żeby alkoholik poczuł się dobrze? W jej wypadku to były dziesiątki tysięcy złotych… Na nic! Rany Boskie jaka była głupia jaką wysoką cenę płaci do dziś…


Czy zastanawiałaś się kiedyś, w jaki sposób stwarzasz alkoholikowi komfort picia swoją postawą?

Te wszystkie zabiegi, żeby się udało i żeby on przestał pić…

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments