Koszmar

Obudziła się z myślą, która ją przeraziła – On był lepszy jak pił. Powiedziała to zdanie na głos. Nie no! Nigdy nie przypuszczała, że to powie. Przez lata marzyła o tym, żeby on wytrzeźwiał. Modliła się, wysyłała na terapię, załatwiała nawet znachorów….

A teraz marzyła, żeby się napił, żeby potem miał wyrzuty sumienia i był miły. Tak jak to zwykle bywało.

Nawet jak pił to wcale nie był awanturniczy. Najpierw był zabawny i uroczy, potem łapał muła i szedł spać. Pił przez kilka dni. A potem jak by mógł to by ziemię pod jej stopami wyścielił płatkami róż. Przepraszał, kwiaty przynosił, przytulał, bilety do teatru załatwiał…

A teraz jak nie pił był nie do zniesienia. Mruk, wiecznie naburmuszony. Nic mu się nie chciało. Tylko by w domu siedział i telewizor oglądał, a wieczorami siłownia. Ćwiczył jak szalony. Bicepsy mu się takie zrobiły, łydy, jak u jakiegoś kulturysty. Jak nie mógł iść wieczorem na trening to wścieklizny dostawał. A kiedy ona chciała go wyciągnąć na spacer, albo do kina to nigdy mu się nie chciało.

Kiedyś oglądała taki film dokumentalny o alkoholiku, któremu się udało wytrzeźwieć i zapadło jej w głowie takie zdanie, że jego żona odeszła, bo nie wytrzymała jego trzeźwości. Wtedy prychnęła, że jakaś głupia baba, jak można trzeźwości nie wytrzymać. A dzisiaj to nawet ją rozumie.

Ten jej wymarzony, trzeźwy mąż ciągle ma do niej o coś pretensje. Irytuje się. Krytykuje. Kiedy znajomy wpadną siedzi jak kołek. Skupiony jakiś na sobie… No naprawdę lepszy był jak pił. Może i pracę tracił co chwilę, nic zaplanować nie można było, ale kiedy trzeźwiał to był do rany przyłóż.

Ona tego nie wytrzyma.

Próbowała z nim porozmawiać, ale nic nie dociera. – Terapeuta mi powiedział, że alkoholik, który trzeźwieje musi być skupiony na sobie, musi być egoistą. – burknął.

Cholera jasna, to ona tyle lat musiała znosić i rozumieć i ciągle słyszała, że to ciężka choroba ten alkoholizm jest, a teraz znowu musi wytrzymywać, bo jaśnie pan trzeźwieje!!!

9
anonimowe komentarze

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mika
Gość
Mika

Mój egoista, trzeźwy alkoholik jest bardzo nerwowy, potrafi zrobić awanturę gdy uzyska nie taką odpowiedź od córki jaką sobie założył.… Czytaj więcej »

Ana 68
Gość
Ana 68

Proszę mi wierzyć, że wolałabym być sama, jak z takim tyranem. Ale nikogo nie potępiam ani pouczam. Podobna sytuacja była… Czytaj więcej »

Anika
Gość
Anika

Może niech zmieni terapeute bo ten jakiś nieporadny, mam w najbliższej rodzinie niepijacego alkoholika, fakt że musi ciągle nad soba… Czytaj więcej »

KeyMag
Gość
KeyMag

Szczera prawda, zdrowienie może nie okazać się celem samym w sobie, to smutne. Niby wiedziałam, czułam, ale po przeczytaniu artykułu… Czytaj więcej »

Mila
Gość
Mila

Może indywidualna terapia to za mało, czas na grupową posłuchać innych. Problemy są różne. Powinien zrozumieć kto z nim był… Czytaj więcej »

Maja
Gość
Maja

Mój mąż pracuje za granicą ponad 10 lat , Jest alkoholikiem łykendowym i często nocnym. Przyjeżdża do Polski coraz rzadziej.… Czytaj więcej »

zetuzetu
Gość
zetuzetu

Pani Niko.Też żyłem w związku 27 lat.Fakt ,że piłem ale jak to na mnie mówili smakosz bo piłem jakiś czas… Czytaj więcej »

Maja
Gość
Maja

Każdy uzależniony, obwinia kogoś za swój nałóg, najczęściej żonę. I ciągle dodaje jej win. A ponieważ żona jest winna. To… Czytaj więcej »

Pati B
Gość
Pati B

Ma pani rację. Tak też mówi mój mąż, że pije przeze mnie – bo jesteś taka – jaka pytam –… Czytaj więcej »