Dlaczego chce się Pan leczyć?

– Dlaczego chce się Pan leczyć? – terapeutka, która przyjmowała go do ośrodka miała miękki, spokojny głos. Pewna w ruchach, stanowcza, blond włosy zaczesane do tyłu, zakutana w ciepły szal, sprawiała wrażenie, że można się do niej przytulić, a ona sprawi, że będzie wszystko dobrze. Szkoda, że to tylko wrażenie.

– No po prostu, chcę zacząć żyć. Dla siebie. – powiedział. Chyba pierwszy raz to poczuł. Chce to zrobić dla siebie. Miał już dość tego korowodu butelek, kłamstw, bólu głowy i trzewi, trzęsących się rąk, zasikanej pościeli, długów i ciągłego strachu, że tym razem może stracić wszystko….

– Mhmm – to dobrze rokuje. – uśmiechnęła się do niego terapeutka, zakutana w kolorowy ciepły szal.

Który to już raz? Który raz siedział na łóżku w swoim pokoju w ośrodku i myślał, że tym razem będzie dobrze….

Pierwszy, kiedy matka zmusiła go do leczenia, bo grozili, że wywalą go z pracy. I tak go wywalili. A jak tylko wywalili to był super pretekst, żeby zapić.

Drugi tuż przed ślubem. Narzeczona tak bardzo go błagała, żeby z dniem ślubu zacząć nowe rozdanie, nowe życie.

Trzeci, kiedy krzyknął po pijaku na córeczkę. Mała miała rok, bolał ją brzuch i płakała. Tak się na nią wydarł, że do końca życia będzie, pamiętał jej wzrok. Zaczął terapię dla córki.

Czwarty, ze strachu, że żona go zostawi. Miała już tak dosyć, że zagroziła rozwodem. No to zamknął się na cztery tygodnie, żeby zmieniła zdanie.

Piaty, bo matka staruszka prosiła go o litość.

Szósty, kiedy lekarze zagrozili mu, że jak tak będzie się prowadził to umrze na wylew, bo wóda nakręciła mu nadciśnienie.

Siódmy… Ósmy…. Szesnasty….

Teraz zrobi to dla siebie. Nie chce już tak żyć.

  • Pułapki w trzeźwieniu są na każdym kroku.
  • Pułapka staje się doskonałym pretekstem do zapicia. No bo jeżeli nie pijesz dla żony, a żona według Ciebie tego nie docenia, no to po co się starać. Albo dla matki, ale matka zachorowała na demencję i nic już nie kojarzy, no to po co? Itd.
  • Zobowiązania dla kogoś, mogą stać się motywacją na krótką metę. Zresztą jak każda motywacja zewnętrzna.
  • Najsilniejszą motywacją jest motywacja wewnętrzna.
  • Pułapka „nie piję dla kogoś” to jedna z podstawowych pułapek, kolejna to pułapka „ złe wspomnienia, rozczarowania i przekonanie „bo to zła kobieta była””, następna to pułapka „dam radę, wypiję tylko jeden kieliszek, przecież dobrze mi idzie.”, następna to pułapka – „ alkohol przyniesie mi ulgę, tak się zdenerwowałem, że muszę się napić.” Następna to pułapka – „pretekst do napicia” … Jest ich bardzo wiele. I każda inaczej ma na imię.
  • Czy znasz strategię myszy, które wiedzą jak działają pułapki? Potrafią przechytrzyć, niejednego sprytnego człowieka. Połową sukcesu jest świadomość. Pomyśl o tym jakie są Twoje pułapki i opracuj z terapeutą strategię, jak je ominąć, jak w nie wpaść.
  • Czy Twoje życie nie jest warte, komfortu, zdrowia, bezpieczeństwa, dobrego związku, fajnych relacji z dziećmi, stabilizacji finansowej? Czy nie jesteś tego wart?
  • Trzymamy za Ciebie kciuki.

Zapraszamy do kontaktu z naszym ośrodkiem terapii
tel. +48 575 904 908

1
anonimowe komentarze

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowo
Gość
Anonimowo

Bardzo mądre słowa..