fbpx

Alkoholiku, kacie, oprawco… Nie wierzysz jej że odejdzie

Nie wierzysz jej prawda? Nie wierzysz, że odejdzie kiedykolwiek. Możesz bezkarnie robić co chcesz. Tyle razy ci wybaczała.

Zawsze po kolejnej awanturze z biciem, kiedy trzeźwiałeś, całowałeś jej siniaki, przynosiłeś czerwone róże, klęczałeś, błagałeś, płakałeś. A ona przytulała twoją głowę do piersi i wierzyła, że to ostatni raz. Ale poczucie winy trwa krótko. Prawda? Tyle ile utrzymują się siniaki.

Trochę ci się nie dziwię, że jej nie wierzysz. Tyle wytrzymała. Inna by pewnie już dawno poszła w pizdu i się nie obejrzała. A ona jak wierny pies. Gotuje ci te rosołki na odtrucie. Haruje jak wół, jak koń pociągowy. Łapie każdą fuchę, żeby to jakoś wyglądało. Dzieci oprane, w domu czysto.

Jak się schlasz i naszczasz do szafy to może i trochę ponarzeka, ale potem pokornie posprząta i za parę dni nawet będzie się z tego śmiać.

A pamiętasz, jak szarpnąłeś ją za włosy? Tak mocno, że jej kucyk został ci w dłoni, a krwawe strużki popłynęły z ran po wyrwanych kawałkach skóry. Pewnie słabo pamiętasz, bo byłeś po kilku głębszych. A na kacu byłeś święcie przekonany, że to jej wina, bo po co Cię denerwowała.

Zresztą zwykle była jej wina. Bo niewystarczająco o ciebie dbała, bo pokłóciła się z twoją matką, bo nie dopilnowała dzieciaka w nauce, bo odkryła, że wypiłeś pierwszą lufę, a jak by nie odkryła to przecież byś się na tej jednej lufce zatrzymał, bo zapytała się czy nie chce ci się napić, bo gdyby się nie zapytała to byś nawet o tym nie pomyślał….

A pamiętasz jak strasznie ją traktowałeś jak miałeś głód. Irytowała cię wszystkim. Nawet jej zapach cię wkurwiał. Odzywałeś się wtedy chamsko, wyśmiewałeś się z niej albo wcale się nie odzywałeś, nic nie chciałeś z nią robić, ciągle spałeś, prowokowałeś kłótnie. Tak. Prowokowałeś kłótnie, żeby móc bezkarnie zapić. Z tych nerwów, bo cię suka zdenerwowała.

Ile razy usprawiedliwiała twoją nieobecność w pracy. Pewnym głosem mówiła przez telefon do twojego szefa, że pojechałeś zawieźć syna na kolonie nad morze i miałeś stłuczkę, zgubiłeś telefon i wrócisz stamtąd jak ogarniesz mechanika, albo że wypadł ci dysk i musisz przez tydzień leżeć.

Subscribe
Powiadom o
18 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments