A Ty wybrałeś już swojego terapeutę?

Potarła dłonią czoło. Życie terapeuty jest jak rwąca rzeka… – myślała. Ból rozsadzał jej skronie, promieniował do oka. Dłonie jej drżały, a ramiona były tak spięte, jak by przed chwilą przekopała kamieniołom z granitowych, twardych skał. Nic z tych rzeczy. Żaden kamieniołom. Przyjęła dzisiaj dwunastu pacjentów. Dwanaście trudnych, smutnych, bolesnych historii. Jeden pan na nią nakrzyczał, był agresywny, atakował – „Kim pani jest, że po dwóch godzinach ma pani monopol na moją córkę?”. Jedna pani płakała, kiedy powiedziała jej, że jej dziecko ma autyzm i muszą je leczyć. Kolejna kobieta, zalana łzami, błagała, żeby ją ratowała, bo mąż ma kochankę i świat jej się skończył. Alkoholik, który chciał skierowanie do ośrodka odwykowego, grzmiał, że Ci wszyscy psychologowie to psychole i biorą kasę za robienie wody z mózgu ludziom naiwnym. Małżeństwo po przejściach przyszło, żeby ich posklejać.  Nastolatka po próbie samobójczej, uzależniona od dopalaczy…. Wsiąkło w nią to wszystko jak w gąbkę. Tak by chciała o tym z kimś pogadać. Ale tajemnica ją wiąże. Superwizje (czyli głos rozsądku innego terapeuty) dopiero za tydzień. Połknęła dwie tabletki od bólu głowy, wróci do domu, weźmie prysznic i zmyje z siebie ten dzień, po drodze kupi mleko i chleb, uśpi córeczkę. Przelicza pieniądze – uff wystarczy na czynsz i przedszkole małej. Dobrze, że pacjentowi z depresją się poprawia, że ta mała powiedziała, że po rozmowie z nią zrobiło się lżej, a ta para pójdzie na randkę. Żeby tylko ten alkoholik, się ogarnął… Cały czas o nich myśli. Nad biurkiem ma obraz z sentencją:

Człowiek z problemami to historia dwóch bitew, bitwy, aby pozostać poza „światem” i bitwy, by się do niego dołączyć.
Przegranym i wygranym może być jedna i ta sama osoba –
OSOBA DOTKNIĘTA PROBLEMEM – PACJENT.
To ona toczy te bitwy.
Terapeuta może być mieczem, tarczą, zbroją, okopem, mapą, strategią. Może być tylko narzędziem pomocnym w wygranej lub winnym przegranej.

Coraz częściej zadajecie nam pytanie jak wybrać terapeutę. Oto nasza odpowiedź.

  • Na początku trzeba określić kim jest terapeuta. Zawód psychoterapeuty i psychologa jest zawsze misją. Wybierają go ludzie z dużym pierwiastkiem chęci pomocy i ratowania świata. Ich misja zaczyna się od odpowiedniego wykształcenia. Terapeuci uczą się, poznają metody poparte naukowymi badaniami, nabywają umiejętności korzystania z intuicji. Potrafią zdiagnozować problem i zaopatrzyć pacjenta w narzędzia, które pomagają uporać się z bólem.
  • Terapeuci są zobowiązani etyką zawodową, która określa standardy pracy. Między innymi są zobowiązani do dyskrecji, całą wiedzę, którą mają na temat pacjenta muszą utrzymać w tajemnicy. Etyka mówi też o obowiązku dokonania wszelkich starań, żeby pacjentowi pomóc. Pacjent może też czuć się bezpiecznie, terapeuta nie ocenia go, nie myśli o nim źle – to bardzo ważne.
  • Psycholog i terapeuta, to zwód – tak jak lekarz, hydraulik, murarz, nauczyciel. Utrzymuje się ze swojej pracy i ma prawo prowadzić praktykę prywatną.
  • Kiedy będziesz wybierał ośrodek lub terapeutę, bardzo ważna jest „chemia”. Dobrze jest, kiedy ufasz terapeucie, czujesz się przy nim bezpiecznie i czujesz się słuchany i potrafisz słuchać.
  • Nigdy nie oczekuj, że terapeuta zmieni Twoje życie. To nie czarodziej, który wyjmie czarodziejską różdżkę z kieszeni, dotknie Twojej głowy i będzie wszystko dobrze. Terapia jest procesem, jest ciężką pracą. Swoje życie możesz zmienić tylko Ty sam, terapeuta może być drogowskazem, lustrzanym odbiciem, w którym zobaczysz Swoją historię, echem Twoich słów, które usłyszysz. Zmiana jest w Tobie. Dlatego nie miej pretensji, że terapeuta to naciągacz i szarlatan. On robi co może, ale wygrana jest zawsze Twoja.
  • Pamiętaj, że terapeuta jest człowiekiem. A ludzie są różni. Możesz trafić źle. Ale nie zrażaj się. Szukaj do skutku.
  • Terapia może być tylko Twoją decyzją. Nikt Cię do niej nie zmusi. Jeżeli idziesz dlatego, że żona kazała, jest ryzyko, że terapia nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, bo Ty nie wejdziesz wystarczająco głęboko w proces.
  • To Ty decydujesz, Ty płacisz i możesz jasno precyzować swoje oczekiwania. Ale nie zapominaj, że to nie terapeuta, tylko Ty sam jesteś za siebie odpowiedzialny.
  • Terapeuta ma wieczny dylemat: Ludzie lubią porządkować wszystko wg kategorii: „my” i „oni” lub bardziej wartościującymi definicjami: „nas” i „ich”.
    Osoba zdrowa psychicznie i inteligenta nie jest więcej warta od chorej psychicznie, upośledzonej lub z problemami.
    Zdarza się, że człowiek chory psychicznie odwraca się od tak często odpychającej normalności, podczas gdy większość ludzi dała sobie wmówić, że jest ona realnym i godnym pożądania celem.
  • Terapeuty zawsze chce Ci pomóc!
  • Życzymy Ci, żebyś dokonał dobrego wyboru i ufał, że terapia może Ci pomóc dokonać korzystnych zmian.
  • A i jeszcze jedno, kiedy idziesz na terapię, a Twoi bliscy przyzwyczajeni do Ciebie „starego” mówią, że się popsułeś, albo naprawiłeś, to znaczy, że idziesz ku zmianom, a oni muszą poznać Cię i nauczyć w nowej, lepszej odsłonie.

komentarze

avatar
  Subscribe  
Powiadom o