Melina

melina

Gdzieś był. Gdzieś był. Najpierw poczuł potworny smród. Moczu, petów, przetrawionej wódy i taniego wina, rzygowin i brudu. Zapach meliny. Potem uchylił wolno oczy – miał przed sobą turystyczny stolik na którym był bajzel i syf: słoik z brudnym szlamem i petami, obklejone brudem puste i pełne flaszki jabola, czystej i taniego piwa, otwarta obeschnięta konserwa, ogórki kiszone, na desce pokrojona cebula i słonina, słoik z niedojedzonym bigosem…

Czytaj dalej Melina

I Ty możesz być trzeźwy

Wczoraj wieczorem na spacerze z psem zobaczyłem siebie z przed kilku miesięcy. Jakiś człowiek, z napuchniętą twarzą wpychał do śmietnika pustą butelkę, rozglądał się czy nikt nie widzi, chował głowę w ramiona… A ja w jednej chwili poczułem to co czuje on wstyd, chęć zaczarowania rzeczywistości, że przecież przechylona ćwiartka przy śmietniku w ukryciu się nie liczy, zirytowanie na żonę, że pewnie coś poczuje, a ja będę

Czytaj dalej I Ty możesz być trzeźwy

SMS-y

Life Haven

Pisał do niej sms-y. Niecodziennie. Co jakiś czas. Miał ogromną amplitudę uczuć od złości, przez tęsknotę, aż po nienawiść. Głupia sucz nie odpisywała. Zostawiła go suka pół roku temu. On ją tak kochał, a ona najpierw mu naobiecywała, jak to będzie pięknie, a potem się zawinęła. Hipokrytka jebana.

Czytaj dalej SMS-y

Koszmar

trzeźwiejący alkoholik

Obudziła się z myślą, która ją przeraziła – On był lepszy jak pił. Powiedziała to zdanie na głos. Nie no! Nigdy nie przypuszczała, że to powie. Przez lata marzyła o tym, żeby on wytrzeźwiał. Modliła się, wysyłała na terapię, załatwiała nawet znachorów….

Czytaj dalej Koszmar