Zniknięcie. Kiedy pomagasz wszystkim kosztem siebie. Dla wszystkich masz czas i chętne do pomocy ręce. Nie umiesz odmawiać. Nagle czujesz, że już Cię nie ma. Nie istniejesz.

Przychodziła do mnie bardzo często. Łagodna, delikatna, krucha. Włosy związane w kitkę, drobne, kolorowe kolczyki i nieodłączny szal otulający szyję. Zawsze było jej zimno. Chowała dłonie do rękawów albo grzała je od kubka z herbatą. Za każdym razem kiedy przychodziła, pytała, jak się czuję. Kiedyś odgarniałam włosy i musnęłam skroń. Od razu zaproponowała po pierwsze: lek przeciwbólowy, bo pewnie głowa mnie boli, po drugie: namiar na fantastycznego specjalistę od migren. W myślach nazywałam ją „Niosąca Pomoc”.

Czytaj dalej Zniknięcie. Kiedy pomagasz wszystkim kosztem siebie. Dla wszystkich masz czas i chętne do pomocy ręce. Nie umiesz odmawiać. Nagle czujesz, że już Cię nie ma. Nie istniejesz.

Pęknięte lustro

Pęknięte lustro

Siedziała na łóżku…Naga… Paliła papierosa….  Miała skołtunione włosy, rozmazany makijaż… Czarny tusz spływał po policzkach mieszając się z łzami…. Połamane paznokcie, z resztkami czerwonego lakieru nawet w niej wzbudzały odrazę… Skotłowana pościel nie pamiętała pralki, śmierdziała alkoholem, moczem, potem, spermą, brudnym, lepkim seksem, meliną….

Czytaj dalej Pęknięte lustro

Chatka i zagadka – co się dzieje za drzwiami

co robi alkohol z waszym życiem

Jonasz wrócił wcale nie tak późno…Pewnie 22.00 była… Zrobili z Krzychem połóweczke… Noo może dwie? Chyba jednak trzy, bo tak jakoś go kołysało, że ledwo po schodach wlazł. „Ohoho przechyły i przechyły. Ohoho za falą fala mknie, ohohoho trzymajcie się dziewczyny…” śpiewał sobie, jak tak wchodził po tych schodach. Trzecie piętro jak w mordę dał. Czytaj dalej Chatka i zagadka – co się dzieje za drzwiami

Dwoje na dnie butelki

na dnie butelki

Miała siedemnaście lat, kiedy go poznała. Od tamtej pory byli nierozłączni. On wysoki brunet, ona drobna blondynka i… coś mocniejszego. Najbardziej lubili czystą wódkę z colą, ale winem też nie gardzili. Wszystko im się układało, piękny ślub, zdrowe dzieci, studia, praca, pieniądze, dom z ogrodem i wieczory z alkoholem z najwyższej półki.

Czytaj dalej Dwoje na dnie butelki

Taki mam plan

Taki mam plan

Wyszedł dwa tygodnie temu z dziesięciodniowego ciągu. – O nie! Już nigdy się nie napiję! – myślał – Mimo tego, że minęło już tyle dni od kiedy jest suchy, to organizm jeszcze się buntuje. Ciśnienie skacze, uderzenia zimnych potów co chwila atakują, trzewia szaleją i ta słabość wszechogarniająca. Mózg działa jakoś wolniej, praca się nie klei, a terminy gonią, bo narobił sobie zaległości. Dramat!

Czytaj dalej Taki mam plan

To trudny tekst. Dla matek alkoholików i o miłości która karmi nałóg….

pępowina

To trudny tekst. Dla matek alkoholików i o miłości, która karmi nałóg…. Pomyśl, czy gdyby ktoś powiedział Ci, że możesz uratować swoje dziecko i wyrwać mu wszystkie włosy, po jednym – zrobiłabyś to? Pamiętasz, kiedy był malutki skaleczył się bardzo brzytwą Twojego ojca, pozwoliłaś mu się wykręcić, czy trzymałaś twardo, na siłę, żeby lekarz go zszył? Dzisiaj też go możesz uratować twardą miłością – Przykro mi synu, musisz sobie poradzić sam.

Czytaj dalej To trudny tekst. Dla matek alkoholików i o miłości która karmi nałóg….